piątek, 3 czerwca 2011
Rozdział V
Anna była załamana. Jej Benjamin nie żył, a ona wcale nie była bezsilna. Mogła go wskrzesić. Mogła...wystarczyłoby tylko odprawić jakiś tam rytuał i on znów chodziłby po krętych drogach VampiresCity. Jednak Jack ją tu więził...mówił, że nie da Annie zginąć. Martwił się o nią? Nie...raczej zależało mu na jej pół-anielskiej krwi. ''Żałosne''-pomyślała wampirzyca. Za pół godziny miał tu być Jack. Córka nocy wcale nie ufała temu chłopakowi. Z jakiegoś powodu nie wzbudzał jej zaufania. Znała go krótko...zaledwie kilka dni, chociaż przebywała z nim o wiele dłużej. Potrafiła określić jego osobowość. Jack był typowym przystojnym, seksownie chamskim facetem. Uwielbiał ratować niewinne damy, ale również je porywać.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz